FORUM CB RADIO - CB-Polska.pl • Zobacz wątek - CB-radio - historia

FORUM CB RADIO - CB-Polska.pl

FORUM MIŁOŚNIKÓW ŁĄCZNOŚCI RADIOWYCH W SAMOCHODZIE, W DOMU I W TERENIE
Teraz jest 2018-09-26, 13:37

Strefa czasowa: UTC + 1




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 1 ] 
Autor Wiadomość
PostNapisane: 2014-09-19, 11:04 
Offline
ZAŁOŻYCIEL
ZAŁOŻYCIEL
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 2014-09-08, 10:42
Posty: 3771
Znak: 161 DM 1
Lokalizacja: Sosnowiec
RADIO NA ZAKRESIE OBYWATELSKIM

W powojennej Ameryce ówczesny rząd udostępnił i zalegalizował system osobistej dwustronnej łączności radiowej dla szerokiego grona użytkowników, pod nazwą "Powszechny Mobilny Serwis Radiowy" (ang. General Mobile Radio Service, w skrócie GMRS). Rząd ustalił, że GMRS będzie działać w paśmie UHF, na częstotliwości 467MHz. Jedynym w tamtym czasie problemem był fakt, że tranzystor nie wszedł jeszcze do powszechnego użycia, a lampa elektronowa, poprzednik tranzystora, nie dawała sobie rady z pracą na UHF, a w każdym razie nie były to rozwiązania tanie. Innym dużym problemem z UHF był zasięg ograniczony do linii bezpośredniej widoczności, tak więc budynki, wzniesienia, a nawet drzewa, skutecznie rozpraszały sygnał UHF. Pomimo iż było możliwe odbicie sygnału UHF od trwałych obiektów, co pozwalało "pokonać zakręty".

W roku 1958 Federalna Komisja Komunikacyjna (ang. Federal Communications Commission, w skrócie FCC) wprowadziła projekt pod nazwą "Radio Zakresu Obywatelskiego Klasy D" (ang. Class D Citizens Band Radio), którą to nazwę kierowcy ciężarówek szybko skrócili do CB. Konferencja FCC ustaliła, że CB-radio będzie nadawać na częstotliwości 27MHz (fale krótkie) z modulacją AM, używając 23 z 80 dostępnych kanałów. Ponieważ modulacja AM była przewidziana do transmisji mowy, nie muzyki, odstęp międzykanałowy 10kHz (dający maksymalną szerokość kanału 10kHz) był do tego celu wystarczający. Był to zakres o wiele lepszy, ponieważ drzewa, budynki i wzgórza nie były dla sygnału przeszkodą, a zasięg nie był ograniczony linią bezpośredniej widoczności, co pozwalało się komunikować na większe odległości. Była nawet możliwa łączność długodystansowa, dzięki wykorzystaniu zdolności fal krótkich do odbijania się od jonosfery i powierzchni ziemi o określonych porach dnia i nocy.

Niewielu, o ile ktokolwiek z użytkowników wiedział, że dwadzieścia minut po i dziesięć minut przed pełną godziną Waszyngton nadawał na częstotliwościach 5, 10, 15 i 20MHz przewidywania warunków propagacji jonosferycznej dla Północnego Atlantyku. Używając znaku wywoławczego WWV nadawano kod głosowo i alfabetem Morse'a, gdzie N7 oznaczało najlepsze, a W1 najgorsze warunki do radiowej komunikacji krótkofalowej pomiędzy Stanami Zjednoczonymi, a Europą, U7 do 1 oznaczało warunki przeciętne. W praktyce, w Wielkiej Brytanii nie był możliwy odbiór przewidywań niższych niż około Whiskey 5 ponieważ warunki były na tyle złe, że nawet komunikaty WWV nie mogły się przebić. Niemniej jednak, przy regularnym prowadzeniu obserwacji, operator radiowy widział rozwój sytuacji i mógł stosownie działać.

Długodystansowi kierowcy ciężarówek dostrzegli możliwości CB-radia i ten system komunikacji przyjął się we wczesnych latach 60-tych. CB naprawdę znalazło jednak swoje miejsce dopiero w roku 1973, kiedy ceny amerykańskiej benzyny poszły gwałtownie w górę, a z powodu wydarzeń na świecie, była obawa, że paliwa zabraknie. Na nieszczęście dla kierowców, amerykański rząd wprowadził ograniczenie prędkości do 55 mil na godzinę (ok. 90km/h) na wszystkich drogach, co oznaczało, że podróże będą zajmowały więcej czasu, a dla kierowców czas to pieniądz. Kierowcy ciężarówek używali CB-radia do utrzymywania wzajemnego kontaktu i przekazywania sobie wzajemnie użytecznych informacji, np. gdzie stoją "miśki", aby kierowca przekraczający prędkość zdążył wyhamować przed patrolem, czy też która stacja benzynowa ma paliwo. Kierowcy samochodów osobowych, zwłaszcza młodzi, również zaczęli instalować CB, zdając sobie sprawę, że tego typu informacje także dla nich mogą być użyteczne, tak samo jak uzyskiwanie wskazówek na nieznanym terenie.

CB-radio było poprzednikiem współczesnego telefonu komórkowego, ale w przeciwieństwie do telefonu, na każdym kanale tylko jedna osoba mogła mówić w danym momencie, ponieważ włączenie nadawania wyłączało odbiór. Kończąc nadawanie kierowca powinien jakoś zaznaczyć, że skończył mówić i że oczekuje na odpowiedź. Hasło "over" (odbiór) było rozpoznawanym na całym świecie sygnałem przejścia na odbiór, ale kierowcy pomyśleli o innym rozwiązaniu.

Zamiast używać własnych imion, użytkownicy przybierali pseudonimy (ksywy), dzięki czemu miśki nie były w stanie zidentyfikować żadnej legalnej ani nielegalnej transmisji.

Kierowcy wypracowali własny żargon, przyjęli także "Kod 10" amerykańskiej policji. Co ciekawe, nie przyjęli rozpoznawanego na całym świecie kodu "Q", jako używanego głównie w transmisjach głosowych i alfabetem Morse'a, za wyjątkiem nieparzystego. Dość przypadkowo, kod "Z" był przeznaczony dla transmisji telegraficznych i tylko "najsprytniejsi" używali niektórych znaków, przez co szybko zdobyli wysokie notowania u innych użytkowników.

Do roku 1977 początkowo przyznane 23 kanały były bardzo zatłoczone, jako że CB robiło furorę w Ameryce. W tej sytuacji FCC udostępniło kolejnych 17 kanałów, łącznie było ich 40. Kolejne 40 kanałów powyżej (znane jako "górny zakres") i poniżej (znane jako "dolny zakres") legalnych 40 zostały zajęte na użytek CB, dając łączną liczbę 120. Do tego doszły mikrofony ze wzmocnieniem, dopalacze, Roger-beep (sygnał kończący nadawanie) i modulacja SSB. Legalne 40 kanałów, łącznie z nielegalnymi 80, mogły być rozszerzone do 240 kanałów przy użyciu USB i LSB. Bardzo szybko pojawiły się urządzenia SSB pracujące z mocą 10W i więcej. Były one obliczone przede wszystkim na łączności z całym światem potwierdzonej kartami QSL. Ten rodzaj łączności znany był jako DX-ing. Kierowca z USA mógł w korzystnych warunkach porozmawiać z kierowcą np. w Australii, chociaż jakość połączenia nie była rewelacyjna, a szerokość kanału ograniczona do 5kHz.

Uwaga techniczna. Wojsko rozwinęło krótkofalowe nadawanie w SSB dla swojej ogólnoświatowej sieci telegraficznej. Początkowo wojskowe nadajniki emitowały z niewielką mocą także falę nośną, razem z jedną wstęgą boczną, tak aby odbiorniki z automatycznym strojeniem miały się na czym zatrzymać.
Niemodulowana częstotliwość radiowa emitowana na powiedzmy 27MHz z mocą powiedzmy 10W, wypromieniowuje całą moc na tej częstotliwości. Jeżeli częstotliwość radiowa jest modulowana sygnałem audio, wówczas powstają wstęgi boczne, górna i dolna, a moc jest rozdzielana pomiędzy te dwie wstęgi i falę nośną. Dlatego też sygnał jest nadawany z niższą mocą. To oznacza, że na dobrym odbiorniku niemodulowaną nośną można usłyszeć dalej niż nośną modulowaną. Nadajnik SSB nie nadaje nośnej i jednej ze wstęg bocznych, tak więc cała moc (10W) przeznaczona jest dla pozostającej jednej wstęgi bocznej.
Podobna komunikacja na duże odległości jest możliwa także przy użyciu modulacji FM, ale w tamtych czasach nie było możliwości nadawania jednej wstęgi bocznej sygnału FM. Odległość była więc ograniczona jedynie przez dopuszczalną moc wyjściową. Mimo to dalekie łączności potwierdzone QSL między Wielką Brytanią a Europą Wschodnią i dalej były możliwe z mocą 4W w FM. Nie było jednak szansy na taką łączność z USA, ponieważ oni używali AM.

Aby zwiększyć szanse na podobne osiągi, kierowcy ciężarówek zaczęli używać dopalaczy (wzmacniaczy częstotliwości radiowych) o mocy 25W i więcej. Pracowano także nad antenami o większym zysku, aby maksymalnie polepszyć słyszalność zwykłego urządzenia o mocy 10W.

Mikrofon ze wzmocnieniem zdawał się nieść sygnał dalej i aby pożegnać się z mówieniem "odbiór" wynaleziono roger-beep. Był to krótki sygnał dźwiękowy nadawany automatycznie w momencie zwolnienia przycisku nadawania na mikrofonie, co było znakiem dla odbiorcy, że nadawca skończył mówić. Od krótkiego sygnału rozwinęło się mnóstwo innych dźwięków, takich jak wycie wilka czy nawet krótka melodyjka, co stało się raczej irytujące, zwłaszcza słyszane kilka razy w trakcie jednej rozmowy.

W roku 1965 londyńska grupa o nazwie Charlie Bravo Group używała krótkofalówek o małej mocy w obrębie stolicy, ale seria oskarżeń wypchnęła ich z eteru w drugiej połowie lat 70-tych. Przedtem jednak pojawiła się nowa grupa. Lima Echo Group używała amerykańskich urządzeń 23-kanałowych, które pochodziły z przemytu, bo w Anglii były zabronione. Należy dodać, że wszystkie urządzenia CB pracujące w AM są zabronione i nadal tak będzie dopóki nie zmieni się prawo, co jest raczej mało prawdopodobne, no chyba że jankesi podbiją Anglię. Ciekawostką angielskiego prawa jest to, że zabronione jest jedynie używanie urządzeń CB z modulacją AM ponieważ nie wydano żadnej licencji na takie nadawanie, natomiast posiadanie takiego urządzenia zabronione nie jest.

Potem C.W. McCall nakręcił film "Konwój" i CB rozpoczęło gwałtowny rozwój na terenie Anglii, nawet jeżeli oznaczało to przemyt tysięcy urządzeń z USA. Kierowcy długodystansowych ciężarówek ciągnęli do CB jak kaczka do wody, a młodzież podążyła ich śladem.

Około roku 1976 grupa nacisku pod nazwą Stowarzyszenie Pasma Obywatelskiego (ang. Citizens Band Association) zaczęła wywierać presję by zalegalizować CB-radio w Wielkiej Brytanii, sugerując przyjęcie systemu amerykańskiego.

Departament Regulacji Radia Biura Spraw Wewnętrznych jest w Wielkiej Brytanii organem odpowiedzialnym za wszystkie transmisje radiowe na terenie całego kraju. Oni decydują kto otrzyma jaką częstotliwość do nadawania w jakim systemie, w jakim celu i z jaką mocą.

We wtorek 25 kwietnia 1978 roku odbyła się wielka debata na temat częstotliwości radiowych i pasma obywatelskiego. Lord Wells-Pestell stwierdził podczas dyskusji, "Myślę, że musimy wziąć pod uwagę ogromne niebezpieczeństwa wynikające z posiadania wielkiej armii ludzi, którzy tak łatwo mogą się ze sobą komunikować." Zastanawiam się czego on się obawiał? Antyrządowego powstania? Ponieważ u władzy była wówczas Partia Pracy, a oni byli nastawieni przeciwko CB, bardzo niewiele się wówczas wydarzyło.

Narodowa Rada Elektroniczna (ang. National Electronics Council) przygotowała swój własny raport, w którym poparła ideę CB, ale nie na 27MHz, ale na częstotliwości gdzieś między 100 a 500MHz. Wspomnienia doświadczeń jankesów sprzed lat.

Rok później Partia Pracy odeszła, a przyszła Margaret Thatcher, której partia była bardziej przychylna. Jednakże, podczas długiej sesji późną nocą Timothy Raison z Biura Spraw Wewnętrznych stwierdził, że "27MHz nie jest odpowiednią częstotliwością ponieważ będzie zbyt dużo interferencji z innymi użytkownikami (sterowanie modeli samolotów i pagery), więc to pasmo pod żadnym pozorem nie będzie dopuszczone." Było to stwierdzenie raczej zaskakujące, ponieważ kanały do radiowego sterowania były od 26.975MHz do 27.245MHz, a kanały CB to częstotliwość 27.60125MHz i wyższe.

W listopadzie 1979 grupa zwolenników CB z całego kraju zebrała się razem by zjednoczyć siły i lobbować za CB.

Narodowy Komitet Legalizacji Radiowego Pasma Obywatelskiego (ang. National Committee for the Legalisation of Citizens Band Radio) zadecydował, że CB będzie dopuszczone na częstotliwości pomiędzy 40MHz a 500MHz.

Podczas gdy władze dyskutowały i się sprzeczały, do roku 1980 tysiące i tysiące nielegalnych urządzeń AM na 27MHz płynęły do kraju, natychmiast rozchwytywane przez chętnych nabywców, którzy, trzeba to powiedzieć, mieli prawo w głębokiej pogardzie.

Następnie Sekretarz Spraw Wewnętrznych Willy Whitelaw ogłosił w maju 1980 roku, że legalizacja CB będzie rozważona i otrzyma nazwę Kanał Otwarty (ang. Open Channel). Obiecał natychmiast dać sprawie zieloną kartę. Długo oczekiwany dokument w końcu ujrzał światło dzienne w sierpniu, bez żadnych rekomendacji ani wniosków. Dekrety wykonawcze mówiły jednak o CB pracującym na częstotliwościach UHF. Ten zakres został odrzucony przez lobby CB jako beznadziejnie niepraktyczny i zbyt drogi. Urządzenie na pasmo 27MHz kosztowałoby mniej niż 100 funtów, podczas gdy urządzenie UHF byłoby poza zasięgiem kieszeni przeciętnego potencjalnego użytkownika. Być może Willie Whitelaw rozumował tak, że urządzenia zbyt drogie dla przeciętnego obywatela powstrzymają masowe rozpowszechnienie tego środka międzyludzkiej komunikacji. Zielona karta sprowokowała dyskusję i zaledwie kilka z mnóstwa otrzymanych odpowiedzi argumentowało przeciwko zakresowi 27MHz.

Narodowy Komitet Legalizacji Radiowego Pasma Obywatelskiego opublikował wówczas swoje sugestie, że CB powino zająć stare 405-liniowe kanały telewizyjne od 41 do 47MHz.

Użytkownicy nadal woleli 27MHz AM i mimo dopuszczenia TVI nadal mieli zamiar twardo lobbować na rzecz tego, co chcieli, a gdyby tego nie dostali, i tak pozostaliby na 27MHz AM.
Władze w swojej mądrości, nie dopuściły do realizacji idei CB z modulacją AM zamiast FM, chociaż, wbrew wcześniejszym deklaracjom, zdecydowały się podążyć za resztą świata i ulokować 40 kanałów w paśmie 27MHz.

26 lutego 1981 roku, który stał się ważnym dniem dla CB, rząd oficjalnie ogłosił, że CB będzie używać 27MHz, ale z modulacja FM. Argumentowano, że będzie to mniej kosztowne niż TVI. Rząd ogłosił także, że jesienią 934MHz również będzie używane przez CB. Ogłoszono bardzo wyraźnie, że 27MHz AM pozostanie nielegalne, a użytkowników spotkają kary pieniężne, konfiskata sprzętu, a nawet więzienie. Bardzo niewiele osób inwestowało w system 934MHz ponieważ po pierwsze sprzęt był zbyt drogi, a po drugie UHF zapewniał łączność tylko w granicach bezpośredniej widoczności.

24 czerwca 1981 roku Sekretariat Spraw Wewnętrznych podał szczegóły proponowanego Zakresu Obywatelskiego, który nie będzie nazywany Kanałem Otwartym, ale normalnie CB-radiem. Dane techniczne dla urządzeń 27 i 934MHz zostały udostępnione i producenci z całego świata zaczęli przygotowywać sprzęt. Urządzenia 27MHz były ograniczone do 4W mocy wyjściowej i każde musiało mieć przełącznik ograniczający moc o 10dB, dając efektywną moc wyjściową poniżej 1W. To miało zapewnić użytkownikowi możliwość przestrzegania prawa w sytuacji gdy jego antena była zainstalowana ponad 7 metrów nad ziemią. Im wyżej zainstalowana antena tym większy zasięg, a rząd nie mógł sobie pozwolić na tak masową komunikację obywateli.
Od 2 listopada 1981 roku od użytkowników było wymagane wykupienie za 10 funtów licencji na używanie urządzeń CB FM.

Kanał 9 został zarezerwowany wyłącznie dla służb ratunkowych. Kanał 19 miał być kanałem dla kierowców, podczas gdy kanałem wywoławczym miał być kanał 14. Po wywołaniu na 14 i nawiązaniu połączenia, należało przejść na inny wolny kanał w celu kontynuowania rozmowy.

Inne kraje poszły tą samą drogą, chociaż niektóre zostały przy amerykańskim systemie 27MHz AM, więc teraz mamy światową sieć CB w niektórych krajach w AM, a w innych w FM.

Przez następne 5 lat CB w Wielkiej Brytanii rozwijało się w szalonym tempie. Młodzi ludzie nie wahali się. Użytkowników było tak wielu, nawet na jednym kanale, że znaleźć wolny kanał do rozmowy było bardzo trudno. W końcu balon pękł i zamknięto nadmierną liczbę sklepów ze sprzętem CB, które otwarto wcześniej by zaspokoić ogromny popyt.

W tym czasie użytkownicy masowo instalowali w domach anteny przenośne, ignorując zasadę dotyczącą 7 metrów używając anten Silver Rods (dosł. srebrne pręty), czy innych anten niestacjonarnych.

Ludzie obłożnie chorzy, pozostający w domach, przywitali CB jako narzędzie kontaktu z resztą świata bez konieczności korzystania z drogiego wówczas telefonu.

Powstało wiele klubów CB i pubów, gdzie użytkownicy mogli się spotkać, potańczyć, napić i pogadać. Niektóre lokale miały nawet specjalnie wydzielone boczne pomieszczenie dla CB-stów. Niektóre kluby celowo były zakładane w pubach, najlepiej tych wyżej położonych, gdzie mieli dostęp do małego pomieszczenia (najczęściej na zewnątrz) gdzie mogli uskuteczniać łączności DX-owe. Członkowie klubu mogli zarezerwować sobie sesję DX-ową o każdej porze dnia i nocy. Zapewniano antenę Silver Rod o dużym zysku, jak również zasilacz, stół, wygodny fotel i napoje chłodzące. Sprzęt SSB był również dostępny, ale zachęcano użytkowników by przynosili własne radia.

Większość tych klubów organizowała niektórych swoich członków do stałego nasłuchu kanału 9 by odpowiadać na wezwania pomocy. Inni nasłuchiwali kanałów 14 i 19, w razie gdyby ktoś prosił o wskazówki. Poza miastem kierowcy ciężarówek i zwykłych samochodów często prosili o wskazówki jak jechać. Niekiedy jakiś miejscowy kierowca się włączał i prowadził zagubionych kierowców do celu.

Znam przynajmniej jeden przypadek kiedy wołanie o pomoc od rodzica, którego dziecko się zgubiło, poskutkowało dosłownie setkami użytkowników, którzy zaczęli dziecka szukać i je odnaleźli.

Jak w każdej społeczności ludzkiej, także i tutaj zdarzają się jednostki prezentujące w eterze brak kultury osobistej i przynoszące wstyd innym. Użytkownik powinien być przede wszystkim osobą odpowiedzialną i stosującą się do zasad, nawet jeżeli kto inny używa AM.

Zanim potwierdzenia łączności długodystansowych zaczęto przesyłać pocztą elektroniczną, wysyłano karty QSL w formie zwykłych pocztówek. Użytkownicy CB często wieszali je u siebie w domu by szczycić się przed odwiedzającymi i wzbudzać ich zazdrość swoim powodzeniem.

Radioamatorzy krótkofalowcy, którzy musieli zdać naprawdę trudne egzaminy by otrzymać licencję na nadawanie, krzywo patrzyli na CB-stów i darzyli ich dużą niechęcią.


ODROBINA TECHNIKI

Aby zapewnić maksymalne wypromieniowanie mocy przez antenę podczas nadawania i najwyższą czułość podczas odbioru, długość anteny musi być właściwie dobrana do używanej częstotliwości. Optymalna długość anteny to połowa długości nadawanej fali. Stąd też, dla częstotliwości 27.60125MHz (kanał 1) długość anteny powinna wynosić 5.434m, a dla 27.99125MHz (kanał 40) 5.358m, różnica wynosi 7.6cm. Na szczęście, długość anteny na zakresie fal krótkich nie musi być obliczona bardzo dokładnie, więc antena o długości 5.4m jest odpowiednia dla wszystkich 40 kanałów. Nie ma przy tym znaczenia użyta modulacja, efektywność dla AM i FM jest taka sama.

Aby obliczyć długość fali na podstawie częstotliwości, magiczną liczbą do zapamiętania jest 300. Jeżeli podzielimy 300 przez długość fali w metrach, otrzymamy częstotliwość w MHz. Jeżeli podzielimy 300 przez częstotliwość w MHz, otrzymamy długość fali w metrach. Symbolem długości fali jest znak lambda, który wygląda jak litera "y" odwrócona do góry nogami i odbita w lustrze.
Antena o długości 5m byłaby jednak niepraktyczna na dachu samochodu. Dla zestawu bazowego długość anteny zasadniczo nie jest problemem, chyba że ma być zainstalowana wewnątrz. Na szczęście, wiele lat temu niejaki Marconi odkrył, że posiadając dipol o tej samej długości do uziemiona antena, można zmniejszyć długość jednego i drugiego do jednej czwartej długości fali. Uziemiony dipol ćwierćfalowy stał się formą metalowej przeciwwagi. Dla zestawów samochodowych, karoseria pojazdu stanowi przeciwwagę (uziemienie). Jednak antena ponad 2-metrowa nadal była zbyt długa dla samochodu, więc zdolni ludzie opracowali sposób dalszej redukcji długości anteny bez utraty parametrów emisyjnych.

Typowa antena samochodowa miała długość ok. 1m, a brakująca długość była symulowana elektronicznie. Niektóre modele zaprojektowano do stałego montażu w samochodzie, w podobny sposób jak anteny zwykłego radia. Inne były osadzone na podstawie magnetycznej, dzięki czemu mogły być stawiane na dachu samochodu i łatwo zdejmowane ze względów bezpieczeństwa. Zdarzało się, że anteny magnetyczne odpadały przy większych prędkościach, jeżeli magnes w podstawie nie był wystarczająco mocny.

Te doskonałe anteny samochodowe zostały przystosowane także do użytku stacjonarnego i były instalowane na strychach budynków, przez co nie zwracały uwagi innych, tak jak wielkie anteny na dachach. Wymagały one jednak solidnej przeciwwagi uziemiającej, którą normalnie zapewniała karoseria pojazdu. Wszak nikt o zdrowych zmysłach nie wtaszczy samochodu na strych. Kilka metrów kwadratowych klatki dla kurczaków skutecznie załatwiało sprawę, choć inwencja CB-stów nie znała granic. Popularnym rozwiązaniem było stawianie anteny magnetycznej na puszce po biszkoptach stojącej na arkuszu metalu lub na metalowym stole. Praktykowali to szczególnie amatorzy całonocnych rozmów trzymający cały sprzęt w sypialni i rozmawiający z łóżka. Aby jeszcze bardziej poprawić efektywność wewnętrznej anteny, przeciwwagę często podłączali do domowego uziemienia poprzez rury wodociągowe lub instalację centralnego ogrzewania.

Użytkownicy mieszkający w mieszkaniach, którzy nie mieli dostępu do strychu ani możliwości zainstalowania anteny na dachu odkryli, że dobrym uziemieniem jest strop. Skutecznym rozwiązaniem okazało się zainstalowanie przeciwwagi na suficie i podwieszenie do niej anteny. Po zakończeniu łączności antenę można było odkręcać i bez ograniczeń korzystać z pokoju. Fakt zawieszenia anteny do góry nogami nie wpływał na jej efektywność. Niektórzy żartowali, że musieli stawać na głowie by odebrać sygnał, ale w praktyce różnicy nie było.

W idealnym układzie współczynnik fali stojącej (SWR) zestawu radio-antena powinien być sprawdzany po instalacji lub wymianie radia, anteny lub uziemienia. Współczynnik wynoszący ZERO jest sytuacją idealną i jeżeli uda się taki osiągnąć dla jednego kanału, dla pozostałych kanałów będzie wyższy. Przyjęto, że SWR wynoszący mniej niż 1.5 jest wystarczająco niski. Przy wyższym SWR łączność nadal jest możliwa, ale przede wszystkim antena wypromieniuje wtedy mniej mocy, przez co zmniejszy się zasięg, a po drugie i ważniejsze, przy dłuższym nadawaniu z wysokim SWR duża część mocy wróci do nadajnika i uszkodzi sprzęt, a naprawa będzie kosztowna.

Żródło: internet

_________________
http://www.cb-polska.pl
http://www.klubrenaultclio.pl
Obrazek


Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 1 ] 

Strefa czasowa: UTC + 1


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
Hosted by Virtual-World
Powered by phpBB® Forum Software © phpBB Group
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL